Od kilku miesięcy nie mogę kupić kawałka dobrego żółtego sera. Nie szukam jakiś ekskluzywnych produktów, sprowadzanych na wielbłądach z zamorskich krain, chodzi mi o zwykłą goudę, zwykłego edamskiego czy ementalera. To się wszystko kupy nie trzyma. Z takiego sera nie można ukroić nawet porządnego plasterka, zawija się toto wokół noża i bardziej na wióry się nadaje a nie na kanapkę, nawet kiedy chcesz to utrzeć, dajmy na to na pizze, to się do tarki przykleja.
A gdzie te sery… A gdzie te sery z których cieniutki plasterek kroił się nawet przy użyciu tępego noża? Krowy dają jakieś gorsze mleko, czy też może jest już do sera żółtego jakiś ulepszacz -- jak do chleba, dzięki któremu z 20% sera można zrobić 100% sera?
Na deser Nigela będzie wydawać dźwięki, pamiętajcie-patrzcie tylko na twarz
pozdro dla Roberta M.

-
TrackBack URIBrak komentarzy so far
Leave a comment
Dodaj komentarz
Łamanie linii i tworzenie akapitów dokonywanie jest automatycznie, adres e-mail nigdy nie jest wyświetlany, dozwolone jest korzystanie z następujących znaczników HTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>